czwartek, 23 października 2014

To już rok?!

Matko... Ale ten czas leci... Rok temu po tygodniowych namysłach, namowach i przerabianiu w myślach koronnego argumentu "Nie mam na to czasu" założyłem bloga. Niebo nie spadło mi na głowę, nie wypadłem poza krawędź Dysku i żadna nowa (b tyle już starych przeżyliśmy) "Apokalipsa" się nie pojawiła, więc mogę uznać, że jak na razie jest ok :D

Przez te 12 miesięcy nauczyłem się kilku rzeczy.



Pierwszą jest to, że... pisanie sprawia mi przyjemność! Dla mnie to szok bo nie lubiłem tego. Nie potrafiłem sensownie złożyć obok siebie więcej niż kilku zdań. W czasach szkolnych napisać referat czy wypracowanie to było przejście przez męki. Dziś mogę siąść i napisać cokolwiek na dowolny temat. Chyba trzeba w sobie odkryć to, że ma się jednak coś do przekazania potencjalnym czytelnikom :)

Drugą rzeczą jest to, że moje zainteresowanie różnymi gadżecikami przekształciło się w duże hobby. To już nie jest tylko przypadkowe zetknięcie z materiałami promocyjnymi na konferencjach, konkursach, targach, czy szkoleniach. Teraz wszystkie urzędy i bardzo wiele firm w Polsce i za granicami ma moje dane :) To już nie jest chodzenie po targach pracy i pytanie "Przepraszam. Czy mogę wziąć ten długopis?".

Trzecią i bardzo ważną sprawą jest to, że... poznałem bardzo dużo sympatycznych osób :) Nawet nie jestem w stanie Was tutaj wymienić i nie chciałbym żeby ktoś się poczuł pominięty, więc nie wymienię nikogo :P Gdybym wiedział, że można w blogosferze poznać taką sympatyczną gromadę to wcześniej założyłbym bloga :P (Ale usunąłbym go po 2 tygodniach bo nie miałbym o czym pisać)

Po czwarte poznałem nowe produkty czy to kosmetyczne, czy spożywcze o których nie miałem nawet pojęcia, lub takie które okazały się blisko mnie :) Dzięki czytaniu Waszych blogów i opinii jestem też mądrzejszy w wielu dziedzinach ;) To się zawsze przydaje :D

Teraz pora rzucić liczbami, czyli taki "mokry sen" dla pracownika OBOPu czy innego statystykofila :P

Od chwili uruchomienia licznika mój blog był odwiedzany 60718 razy

Na chwilę obecną mam 66 osób, które zdecydowały połączyć się z blogiem poprzez konto Google i obserwować czy jeszcze nie zwijam interesu :)

W ciągu 365 dni napisałem 283 posty, z czego 14 postów było recenzjami.

Przed chwilą dowiedziałem się, który post był najczęściej czytanym. Zaskoczyło mnie to i rozbawiło, bowiem najpopularniejszy jest, post z przesyłką w której dostałem prezerwatywę :P Ma 380 wyświetleń :) Ale ta liczba pewnie wzrośnie, bo na pewno ktoś kliknie odnośnik żeby tam wrócić :P
Poczytność drugiego z kolei posta jest już dużo mniejsza. Ma 260 wyświetleń i opisuje... praktycznie nic bo tego dnia nie było przesyłek, więc opisałem przesyłkę z Allegro i plany na weekend :)

Jak trafialiście na mojego bloga?

Z odsyłających adresów URL:
Na pierwszym miejscu jest mój profil z free.amciu - 1213
Na drugim, idąc prawie łeb w łeb, wejścia z blogu Artura - 1211
Na trzecim... znów profil z free.amciu. Różnica jest tylko i wyłącznie w tym, że raz jest pisane jako "www.free.amciu", a raz "free.amciu" - 1058

Z witryn odsyłających:
Na pierwszym miejscu niepodzielnie rządzi blog Artura :) - 1468
Na drugim free.amciu - 1222
Stawkę medalową zamyka... Wujcio Google :) - 1163

Żeby nie było samego tekstu to sypnę teraz graficzką. Poczujcie się jak na wykładzie i... Miłego snu :D Chociaż to nie potrwa długo, a Wy możecie przewijać. Chwała "Pradawnym Bogom" za scrolla! :)


Ale żeby Kenia? Przyznać się kto tam mieszka :)

W Ostatnim roku wysłałem ponad 80 tys maili. Jeśli ostrożnie założyć, że wysyłałem codziennie wychodzi na to, że musiałem pisać 22 wiadomości dziennie. Ale kto by pisał codziennie? ;)

A teraz najważniejsze... Bardzo Wam dziękuję, że tu zaglądacie. To dzięki Wam ten blog jeszcze istnieje i nie jest zawieszony w próżni, ale cały czas coś się na nim pojawia. Głupoty większe i mniejsze, ale moje głupoty :) Bardzo wszystkim dziękuję!

6 komentarzy:

  1. Serdecznie Ci gratuluje i życzę kolejnych wspaniałych lat spędzonych w blogosferze oraz w powiększaniu swojej kolekcji. Statystyka naprawdę imponująca, oby tak dalej! Sto lat! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego Najlepszego z okazji 1urodzin. Oby jak najwięcej takich Twoich głupot było, mniejsze czy większe nieważne. Ważne,że miło się czyta i chętnie wraca po więcej. Mało kto potrafi poprawić humor jednym wpisem. Jeszcze raz Sto Lat

    OdpowiedzUsuń
  3. kolejnych lat blogowania życzę! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Samych pozytywów, i wielkich przesyłek ;) Ciekawe czy ja dotrwam do roku, oby tak dalej !

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby jak najwięcej takich rocznic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)
Jeśli jesteś chętny/na na wymianę adresów to zapraszam do skorzystania z formularza. Na pewno się dogadamy