czwartek, 24 kwietnia 2014

Piękny prezent na Dzień Mamy

Najważniejsza osoba w naszym życiu - Mama. Ta, która nie raz znosiła nasze wymysły i humory, ale która kocha nas jak nikogo na świecie :)

W związku ze zbliżającym się wielkimi krokami Dniu Mamy (26 maja! Nie zapomnijcie!) postanowiłem poszukać prezentu. Dlaczego tak wcześnie? Dlatego, że siostra aktualnie przebywa w Holandii i nie będzie jej tego dnia w kraju. Przyjedzie w połowie kwietnia na 2 tygodnie, więc w tym czasie muszę znaleźć ładny prezent...

Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić... "Pomyśl, pomyśl" powtarzałem sobie w głowie przez kilka dni. "Czasu coraz mniej. Kaśka niedługo przyjedzie i wtedy wręczymy razem prezent..." Ale co wręczymy skoro nie mogę wykrzesać z siebie iskry pomysłu?

I nagle doznałem olśnienia!


Po co mam wymyślać rzeczy, które mojej mamie mogą się nie spodobać? Po co jej kolejny krem? Nie lepsza będzie rzecz, która będzie jednocześnie praktyczna i będzie świetną ozdobą dla domu? Oczywiście, że tak! Właśnie wtedy przypomniałem sobie o sklepie CrystalCity :) Swoją drogą jak mogłem na to nie wpaść od razu? Na wyciągnięcie ręki mam statuetkę, którą podarowałem Marice na jej urodziny. Czasem najlepsze rozwiązania okazują się tymi najprostszymi :)


Porozmawiałem o pomyśle z siostrą. Bez żadnych wahań zgodziła się na wszystko co zaproponowałem. Co więc pozostało? Złożyć zamówienie, czyli ustalić jaka to ma być statuetka i nadać jej niepowtarzalny charakter poprzez osobistą dedykację.

O ile z wyborem szklanej statuetki na taką okazję nie było problemu, to jednak znów się zatrzymałem. "Co napisać?" - brzmi jak koszmar senny pisarza z blokadą twórczą. Nie mogłem niczego, absolutnie niczego sensownego wymyślić. Nawet przypomniałem sobie wypracowanie z podstawówki.

Czy Wy też mieliście w podstawówce napisać wypracowanie pt "Dlaczego kocham moją mamę?". W 3 lub 4 klasie podstawki dostaliśmy właśnie taki temat do opracowania w domu. Następnego dnia w zeszycie pojawiła się ocena 2 z dopiskiem, żebym poprawił swoje "dzieło". Cóż takiego mały Pawełek napisał?

"Kocham moją mamę bo daje mi jeść i pierze ubrania"

Wstęp, rozwinięcie i zakończenie w jednym zdaniu! To mógł być, albo objaw geniuszu pisarskiego, albo beztalencia. Nauczycielka zdecydowała, że jednak jest to przejaw tego drugiego i dzięki temu moja mama do tej pory opowiada tę historię na różnych spotkaniach rodzinnych :)

Jaką dedykację można napisać dla swojej mamy? Oczywiście, to co powinna słyszeć od nas częściej!

Najpiękniejsze słowa na świecie:
"Kocham Cię Mamo"

Czy nie to właśnie chcemy powiedzieć tego dnia? To właśnie te słowa "Kocham Cię Mamo" każdy z nas ma w swoim sercu. Tego dnia takie słowa powinniśmy mówić otwarcie, bez żadnego skrępowania. Jeśli nie mówimy ich za często to Dzień Mamy jest właśnie dla nas.

Wszedłem więc na stronę sklepu CrystalCiTY i wybrałem (według mnie) najodpowiedniejszą statuetkę na tę okazję. Była nią Róża 3D Elegancji. Złożyłem zamówienie, opłaciłem i czekałem. Ile to trwało? Niesamowicie szybko! Następnego dnia dostałem informację o statusie mojej przesyłki, a już dwa dni od złożenia zamówienia zadzwonił do mnie kurier! Ekspresowe wykonanie i ekspresowa wysyłka! :)

Popatrzmy zatem co przyszło... A nie ;) Nie tak prędko :P Wszystko po kolei.

Przesyłka

Żadnych zastrzeżeń. Pieniądze wpłacone na konto jednego dnia, następnego już dostałem maila z informacją o przekazaniu zamówienia kurierowi! Niesamowita szybkość. To się nazywa solidna firma!



Przesyłka jest dobrze zapakowana i oznaczona. Kurier nie rzuci jej byle jak (przynajmniej mam taką nadzieję) tylko od razu widzi jak powinien ją ustawić. Nie zajmujmy się jednak tylko zewnętrzną paczką. Najważniejsze przecież kryje się w środku ;)



Oprócz tego co zamawiamy otrzymujemy jeszcze paragon (jeśli sobie tego życzymy), małą ulotkę reklamową wyrobów sklepu CrystalCiTY i miękką delikatną ściereczkę do czyszczenia statuetki.

W moim przypadku na samym wierzchu przesyłki znajdowały się właśnie te wypisane powyżej rzeczy oraz zamówiona do kompletu podstawka LED. Podstawka nie lata sobie luzem, jest zapakowana w pudełeczko. Co prawda zwykłe tekturowe, ale nie ma możliwości by urządzenie uległo zniszczeniu podczas transportu. Zewnętrzne pudełko w pełni ochroni zawartość.

Gdzie znajduje się sama statuetka? Tuż pod tymi rzeczami. Jest jednak oddzielona od nich tekturą. To nie wszystko. Sama statuetka zapakowana jest w gustowne etui umieszczone między dwoma kawałkami pianki, która amortyzuje wszelkie wstrząsy. Jeśli nawet cała przesyłka upadnie to nie musimy się obawiać o stan statuetki. Etui nie leży na dnie tekturowego pudełka, ale spoczywa na tekturowym podeście. Dzięki temu uderzenie o podłoże nie wyrządzi statuetce absolutnie żadnej krzywdy.


Za szybkość realizacji zamówienia oraz sposób pakowania:


Zawartość

Teraz przyszła pora by bliżej przyjrzeć się samej zawartości przesyłki.

Pierwszą rzeczą jest już wspomniana przeze mnie podstawka LED. Przekonałem się, że dodaje ona niesamowitego uroku statuetce... Statuetce, która sama w sobie jest już pięknym dziełem sztuki. Najlepiej można to zaobserwować wieczorem lub w nocy. Wystarczy wtedy wyłączyć oświetlenie, włączyć podstawkę LED i... Zachwycać się tańcem światła i cienia wokół. Statuetka oświetlona od spodu jasnym białym światłem wygląda bajecznie. W dodatku przygasanie diod potęguje efekt niesamowitości.

Filmik nie odda tego piękna. To trzeba po prostu samemu zobaczyć!

video


Przejdźmy teraz do statuetki.
Przeglądaliśmy ofertę sklepu, sami wybraliśmy statuetkę i wpisaliśmy dedykację. Czy możemy być zaskoczeni otwierając etui?


TAK! Po otwarciu naszym oczom ukazuje się kryształ bez skazy! Drżącymi rękami wyjmujemy ostrożnie statuetkę. Nie chcemy przecież jej uszkodzić. Jest ciężka i solidna, a wydaje się tak krucha i delikatna... Niby jest niewielka, ale wystarczy na nią spojrzeć - jest pełna milionów mikroskopijnych detali.
Powoli obracamy ją w dłoni zmieniając perspektywę. Obraz zmienia się wraz z naszymi ruchami. To najprawdziwszy obraz 3D "zamknięty" w krysztale!

video


Prezentuje się wspaniale samodzielnie, ale warto do niej mieć podstawkę LED. Nie dosyć wtedy, że mamy dla niej bezpieczne i solidne oparcie, to w dodatku jest jeszcze efekt o którym pisałem.



Zawartość można ocenić tylko tak:




Prezent

Nadszedł ten dzień. Siostra przyjechała na święta i postanowiliśmy zrobić mamie niespodziankę jeszcze wcześniej. W niedzielę przyjechałem na rodzinny obiad. Okazją miała być rodzina w komplecie, ale nikt nie spodziewał się, że połączymy to z Dniem Mamy, do którego przecież jeszcze jest tyle czasu.

Po posiłku wymknąłem się na chwilę do samochodu skąd wyciągnąłem ukryte wcześniej pudełko zapakowane w ozdobny papier i przewiązane dużą wstążką. Razem z siostrą złożyliśmy życzenia i wręczyliśmy prezent. Mama oczywiście nie spodziewała się niczego, ale jak wręczaliśmy to była przekonana, że to znów jakieś krem, albo zestaw do pielęgnacji. Otworzyła najpierw podstawkę LED i zapytała "Lampka?". Uśmiechnęliśmy się tylko i poprosiliśmy, żeby na razie nie zaprzątała sobie głowy po co te światełka są tylko kontynuowała. W końcu jest to zestaw, a nie pojedynczy element.

Otworzyła etui i... oniemiała... Ostrożnie wyciągnęła statuetkę i przeczytała dedykację... W swoim stylu zażartowała jeszcze: "No, moglibyście to częściej mówić" i... ze łzami szczęścia w oczach przytuliła nas i podziękowała za prezent. W takiej chwili nie wiadomo czy to obdarowany jest szczęśliwszy czy obdarowujący.

Później mamie przypomniało się jeszcze to moje nieszczęsne wypracowanie z podstawówki :) Poczekaliśmy do wieczora i pokazaliśmy jak wygląda statuetka razem z podświetleniem z podstawki. Komplet stanął na honorowym i widocznym miejscu na szafce. Podstawka została włączona i wyłączona... dopiero następnego dnia rano. Mama mówiła, że tak jej się podobała, że nie chciała przerywać tej gry świateł. Rozbłyski tańczyły na ścianach przez całą noc...

Jak można ocenić wartość statuetki jako prezentu? Nie wiem czy istnieje skala, która byłaby w stanie to pokazać. Moje gwiazdki punktowe na pewno nie są do tego zdolne. Gdyby były to by tutaj tańczyły wokół rozbłyskując raz po raz fontanną kolorów. Zamiast tego są poszarzałe, trochę matowe i bez wyrazu...

Ocenić można jedynie poprzez reakcję najbliższej nam osoby. Wrażenie jakie na mojej mamie wywarł takie podarunek już znacie. Do 26 maja pozostało jeszcze sporo czasu i jeśli chcecie swojej mamie sprawić niewysłowioną radość rozważcie ten zakup. Na pewno nie będzie się spodziewała, że dostanie piękną statuetkę ze sklepu CrystalCiTY z osobistą dedykacją ;)

Je ze swojej strony polecam Wam zapoznanie się z asortymentem sklepu. Do wyboru jest wiele statuetek 3D, ale możemy stworzyć wyjątkowe własne statuetki 2D i 2,5D. Zajrzyjcie TUTAJ, to Wam wiele wyjaśni, a i może natchnie na stworzenie niepowtarzalnego prezentu :) Nie tylko na Dzień Mamy ;)

Powodzenia w wyborze! Uszczęśliwcie nim kogoś! :)

5 komentarzy:

  1. świetny prezent, na pewno mama się ucieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie się prezentuje ja poluję na tą podstawkę mam w planach zamówić;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam statuetkę ze sklepu Crystal CITY :)

    klik klik

    Również polecam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)
Jeśli jesteś chętny/na na wymianę adresów to zapraszam do skorzystania z formularza. Na pewno się dogadamy