niedziela, 26 kwietnia 2015

Lasagne po meksykańsku

Witajcie! Przez ostatni tydzień niewiele pisałem, bo i nie było o czym. Ale w końcu jest :) Post kulinarny.

W środę wybrałem się do Selgrosa odebrać Marikę z pracy i przy okazji zrobić trochę zakupów, bo dzień wcześniej weszły nowe promocje. M.in. w cenie promocyjnej ok 13 zł. były placki tortilli. W paczce jest 18 sztuk placków o średnicy 30 cm. Jak dla mnie świetna wiadomość bo lubię coś z nich zrobić :) Jest tylko jeden problem. Przy takiej ilości trzeba sobie zrobić prawie cały tydzień pod znakiem Meksyku. U nas zaczął się wczoraj! :D

Przeglądałem sporo przepisów co zrobić z tymi plackami: enchilada, quesadilla, tortilla... to już znamy. Znalazłem coś ciekawego. Lasagne po meksykańsku! Przeczytałem kilka różnych wariantów jej zrobienia i połączyłem w jedną :) Trzeba kombinować i eksperymentować ;)

To do dzieła!

Lasagne po meksykańsku




Potrzebujemy:

  • Mięso mielone* ok. 40 dag.
  • Papryki - czerwoną, zieloną, żółtą; do wyboru i zgodnie z upodobaniami
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku (może być czosnek w proszku)
  • 200 ml śmietany 18%
  • Szklanka wody
  • Placki tortilli 4 szt.
  • Ser żółty ok. 30 dag. (Kupiłem w promocji Corregio, który dodałem do innego sera)
  • Fix Knorr Spaghetti Bolognese
  • Sos meksykański**
  • Przyprawy (mam ich spory zbiór bo dla mnie kuchnia bez przypraw nie istnieje, więc dorzucam zioła prowansalskie, przyprawę do kurczaka, odrobiną soli i pieprzu do smaku, na koniec można dorzucić nieco papryki)


Do tego potrzebne nam będzie:
  • Naczynie żaroodporne
  • Piekarnik

*Marika wolała pierś z kurczaka. Kurczak jest delikatniejszy i lepiej przyjmuje smak i zapach przypraw. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie żeby sobie zmienić rodzaj mięsa.

**Można zamiast kupowania gotowego sosu zrobić swój. W tym celu potrzebujemy czerwonej papryki, czerwonej fasoli, kukurydzy, cebuli i pomidorów. Wszystko drobno pokroić i wrzucić do gara... Dlatego szybciej jest kupić gotowy, ale na pewno nie zdrowszy sos.


Cebulę kroimy w półplasterki, papryki w kostkę, a ser trzemy na tarce. Mięso myjemy, kroimy w kosteczkę i przyprawiamy. Na patelnie z niewielką ilością oleju wrzucamy cebulę i czekamy, aż się zeszkli. Dorzucamy mięso. Gdy wszystko się ładnie zarumieni dorzucamy paprykę. Dusimy na małym ogniu przez ok. 8-10 minut. W tym czasie w jakiejś miseczce w szklance wody rozrabiamy fix Knorra. Wlewamy na patelnię, zwiększamy trochę płomień i pichcimy tak kilka minut. W międzyczasie możemy dorzucić sos meksykański. Mieszamy i całość przez kilka minut trzymamy pod przykryciem na małym ogniu żeby równomiernie się podgrzało.

Na drugiej patelni smażymy placki tortilli. Pojedynczo i na dosłownie kilku kroplach oleju. Chodzi tylko o to, żeby placki zarumienić z obu stron.

Na dno naczynia żaroodpornego kładziemy placek tortilli. Można go przyciąć gdyby był za duży albo poskładać. Na niego kładziemy pierwszą warstwę farszu i nakrywamy drugim plackiem. Robimy trzy warstwy, które przykrywamy ostatnim plackiem. Teraz kładziemy warstwę śmietany i całość zasypujemy startym żółtym serem.





Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do ok. 180 st. i pieczemy 10-15 minut, a ser się zarumieni.




Zjadać póki ciepłe! Smacznego :)

12 komentarzy:

  1. Zgłodniałam :( Wygląda pysznie, a ja uwielbiam lasagne! :)

    A w wolnym czasie zapraszam do siebie :)
    mad-lifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez ten ser i śmietanę (taki a'la beszamel) rozpływa się w ustacz

      Usuń
  2. Nie no czy Ty zawsze musisz takie smaki robić

    OdpowiedzUsuń
  3. obrzydliwie wygląda ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakuje jeszcze gorzej niż wygląda :P

      Usuń
    2. smacznego :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)
Jeśli jesteś chętny/na na wymianę adresów to zapraszam do skorzystania z formularza. Na pewno się dogadamy