poniedziałek, 5 maja 2014

Nowy tydzień

Hej! Jak Wam minął czas w ten długi weekend? Ja nie narzekam :) W czwartek mieliśmy wycieczkę do skansenu (o czym już pisałem), za to w piątek wybraliśmy się do... Gospodarstwa Sadowniczego MB :D
Z racji tego, że Marika pracowała to wybrałem się z mamą, siostrą i szwagrem. Nie mam tak daleko, bo tylko ok 30 km. Jednak niepotrzebnie włączyłem nawigację :D Zamiast jechać z pamięci znaną mi trasą postanowiłem posłuchać urządzenia i przez to zwiedziłem różne wiochy zabite dechami i nawet raz wyprowadziło mnie dosłownie w las :) Ale trafiliśmy :) Szkoda, że nie spotkałem osobiście Pani Moniki, która jeździła w tym czasie w ważnych sprawach, ale jestem bardzo zadowolony z zakupów :)


A tych było sporo... 2 kartony jabłek (czerwone i zielone) każdy o wadze ok. 13 kg :) do tego wzięliśmy jeszcze 70 litrów soków! :D Siostra kupiła też całą zgrzewkę małych 250 ml soków jabłkowo-marchewkowych. No właśnie! Bo teraz mamy też możliwość spróbować nie tylko naturalnie mętnych soków jabłkowych, ale również soków jabłkowo-marchewkowych! Czy są dobre? Na to pytanie odpowiem, kiedy napiszę recenzję o tym soku ;) Powiem tylko tyle, że 5 litrów poszło w 2 dni :D


 Opakowanie kartonowe jest na razie opakowaniem zastępczym. Jeszcze nie ma typowego jabłkowo-marchewkowego. Można je od różnić po wizerunku "Pana Marchewy" na wierzchu :)


Ile mi przypadło z tych 70 litrów? 30 litrów :D Oprócz tych dwóch w kartonach kupiłem jeszcze same worki z sokiem. Kosztują 2 zł mniej niż te w kartonie, a przecież samo pudełko może służyć każdemu z nich.


Chyba mam za małą lodówkę, bo teraz połowa jest zapchana przez same soki ;)
No i są jeszcze jabłuszka... Ze wszystkich kupionych przypadło mi w udziale 5 kb czerwonych i 3 kb zielonych :)

Wszystkie soczyste i przepyszne.

Nie wiem kiedy my to wszystko zjemy i wypijemy :) Jakby było mało soków to jeszcze od kolegi, któremu naprawiałem komputer, dostałem zgrzewkę Tymbarków :D


Nastał dzień dzisiejszy. Zajrzał do mnie listonosz i przyniósł przesyłkę z Everyday.me. W dodatku niepełną... Widocznie dostanę jeszcze jedną przesyłkę z samą próbą Fairy, bo dziś tylko próbki szamponu przyszły.


Ale to nie wszystko ;) Byliśmy jeszcze na zakupach i trafiliśmy w Realu na promocję, której nie zauważyliśmy. Zauważyła nas za to pracownica i dołożyła do zakupionych jogurtów smyczkę.


Może teraz znajdę trochę czasu i napiszę kilka maili. W kilku miejscach trzeba się też przypomnieć... No i obowiązkowo spojrzeć na Wasze blogi ;)

Dostaliście dziś jakieś ciekawe rzeczy?

8 komentarzy:

  1. Napiłabym się takiego soku :-).
    Też dostałam te próbki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super,gratulację ja na te próbki czekam już chyba wieki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę udane zakupy:)
    Do mnie też doszły te próbki- też sam szampon..może tamtych brakło

    OdpowiedzUsuń
  4. Soki są przepyszne. Skończył mi się jeden jabłkowo-marchewkowy i teraz pijemy jabłkowy. Schłodzony jest jeszcze lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. gratki :) soki są przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)
Jeśli jesteś chętny/na na wymianę adresów to zapraszam do skorzystania z formularza. Na pewno się dogadamy