czwartek, 29 marca 2018

A żeby ich...

Hej!

Wczoraj dowiedziałem się od sąsiadki, że zostały okradzione piwnice, jej i nasza. No i pięknie... U sąsiadki zginął rower, stara klatka dla kanarka, maszyna do pisania i plecak turystyczny. U nas za to opony letnie, drabina (i to w dodatku nie moja tylko rodziców...), kuchenka turystyczna, świetny plecak piknikowy, narzędzia, płyn do spryskiwaczy (!), stara klatka dla świnki morskiej. Chciałem niedługo jechać wymienić opony. Teraz jestem przynajmniej 600 zł stratny na samym fakcie, że muszę kupić nowe opony. No przecież dorwać tego, który to zrobił, to nogi z dupy powyrywać i niech pełza po błocie. Ech...

Sprawa zgłoszona na policję i nawet znam wynik śledztwa, które będzie pewnie "trwało" jakieś 2 tygodnie. Oczywiście dostaniemy odpowiedź "nie wykryto sprawcy". Mam ubezpieczone mieszkanie i zastanawiam się czy obejmuje to też i piwnice. Muszę się tego dowiedzieć.

Przez to nawet dzisiejsze przesyłki nie cieszą tak jak powinny.

1.



  • Notes
  • Metalowy długopis
  • Smycz
2.




  • Długopis
  • Ołówek z miarką
  • Powerbank 2200 mAh
Może jutro przyjdą jakieś przesyłki i poprawią mi nastrój.

2 komentarze:

  1. Brak słów, że tacy ludzie chodzą sobie bezkarnie po świecie. I pewnie nie zostaną zlapani. Przykre to. Bardzo Ci współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie zostaną złapani, bo policja była raz, obejrzała piwnice, spisała protokół i tyle ją widzieliśmy. U nas straty dochodzą do 600 zł (co chwila sobie przypominam co jeszcze w piwnicy było) u sąsiadki rower kosztował 600 zł. Ktoś się obłowił.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)
Jeśli jesteś chętny/na na wymianę adresów to zapraszam do skorzystania z formularza. Na pewno się dogadamy